Menu Zamknij

Łukasz Bejger – wywiad

W połowie stycznia Łukasz Bejger – mieszkaniec Golubia-Dobrzynia, podpisał profesjonalny kontrakt z Manchesterem United. Związał się angielskim gigantem 3,5 letnim kontraktem. 

Poczynania Łukasza śledzimy od momentu przeprowadzki do Poznania, gdzie po jakimś czasie zaczęło się o nim robić głośno. Na naszym profilu FB często zamieszczaliśmy nowe informacje jakie pojawiały się w mediach. Dobre występy w Lechu zaowocowały powołaniami do młodzieżowej reprezentacji Polski. Tam również Łukasz spisywał się świetnie, przez co zainteresowali się nim europejscy giganci. Na jesieni Łukasz trafił między innymi na testy do Manchesteru United.  Na wyspach wszystko poszło po jego myśli i 3 tygodnie temu podpisał 3,5 letni profesjonalny kontrakt.  

Daliśmy Łukaszowi trochę czasu na oswojenie się nową sytuacją. Wczoraj jednak poprosiliśmy go o krótki wywiad specjalnie dla golubkowo.pl i chętnie zgodził się odpowiedzieć na nasze pytania. 

 

1)Emocje już opadły? 😉

Tak, emocje opadają z czasem, ponieważ jest to coś wielkiego podpisać tutaj taki kontrakt. Jednak już na drugi dzień miałem mecz, wiec nie mogłem długo o tym myśleć, ale przez weekend mogłem odpowiedzieć na parę pytań, które ludzie mi zadawali.

 

2) Związałeś się z Manchesterem United 3,5 letnim kontraktem. Nie jeden nastolatek grający w piłkę marzy o czymś takim. Powiedz, jakie to uczucie podpisać profesjonalny kontrakt z takim gigantem?

Tak, podpisałem umowę z drużyną, która ma fanów na całym świecie i jest jedną z największych obok Barcelony czy Realu Madryt, wiec nie da się opisać co ja wraz z rodzicami w tamtej chwili czułem.

 

3) Interesował się Tobą nie tylko Manchester United. W walkę o Twój podpis włączyły się również inne wielkie zespoły tj. Manchester City, Liverpool, AS Roma oraz AC Milan. Dlaczego padło właśnie na Czerwone Diabły?

Zainteresowane kluby są również bardzo dobre dla rozwoju młodego zawodnika, ale to co mnie przekonało to atmosfera w tym klubie. Wszyscy z przyjemnością przyjeżdżamy do klubu by tu przebywać, trenować i rozmawiać ze sobą.

 

4) Na wyspach przebywasz od jesieni. Jak ocenisz te kilka miesięcy spędzone w Anglii?

Oceniam je bardzo pozytywnie. Bardzo dobrze umiem już tutejszy język, ale wiem, że jeszcze długo muszę się go uczyć. Gdy rodzice przyjeżdżają, dziwią się, że tak dobrze rozmawiam ze wszystkimi. Pod względem treningów czuje się coraz lepiej motorycznie i fizycznie, bo mamy podgląd do testów medycznych i fizycznych. Dla mnie teraz najważniejsze jest przygotowanie się do marcowych Eliminacji do Mistrzostw Europy U17. Gdy będę w dobrej formie mam nadzieje, że otrzymam powołanie, tak jak do tej pory.

 

5) W piłkę grasz od małego chłopca. Swoje pierwsze klubowe kroki stawiałeś w KS Piłkarz Golub-Dobrzyń. Jak wspominasz ten okres?

Gram w piłkę od małego, ale w klubie zacząłem trenować w wieku 7 lat. Pamiętam gdy tata, wraz z kilkoma osobami, założył ten klub abym ja i inni młodzi chłopcy mogli 3 razy w tygodniu trenować. W KS Piłkarz przeżyłem najlepszy czas dzieciństwa, ponieważ gdy jesteś mały, powinieneś cieszyć się piłką, nie masz żadnych obowiązków. Później oczywiście, gdy miałem 10 lat dodatkowo trenowałem z Panem Edkiem Kwiatkowskim, który rozwijał mnie pod względem gimnastycznym i samą techniką poruszania się. Wszystko po to, abym był zwrotny i szybki. Teraz to procentuje, bo w każdym zespole jestem jednym z najszybszych zawodników. 
Nadal gdy wracam na jakąś dłuższą przerwę do Golubia, trenuje z Panem na świeżym powietrzu, najczęściej w lesie. Pan Edek zawsze chętnie chciał ze mną trenować i myślę ze nadal chce i będzie to ze mną robił. Myślę, że jest otwarty zawsze na młodych zawodników, którzy chcą czegoś więcej niż inni. Pamiętam, kiedyś niektórzy śmieli się z tego, że tak trenuje, bo nie było żadnych ćwiczeń z piłką. Teraz jestem szczęśliwy, że to robiłem i z przyjemnością będę to nadal z nim robił, kiedy będę w G-D. Uważam go za mojego piłkarskiego ojca, bo zawsze mi pomagał i z chęcią daje mu za to upominki piłkarskie.

 

6) Z Golubia-Dobrzynia przeniosłeś się do Lecha Poznań gdy miałeś 13 lat. To był początek Twojej profesjonalnej przygody z piłką. Jak oceniasz czas spędzony w Poznaniu?

Tak. Przeszedłem do Lecha Poznań w wieku 13 lat. Nie było to łatwe, bo w takim wieku nadal jesteś dzieckiem, a wyjeżdżasz pierwszy raz ponad 200 km. od domu. Kto uważa, że poszedłby tam od razu nie patrząc na nic to kłamie… Mogę się założyć, że większość chłopaków w moim wieku z naszego miasta tak daleko w tak młodym wieku nie wyjechałaby. Uważałem, że to był najlepszy moment żeby tam pójść, bo jak widać Lech najbardziej mnie rozwinął i mam szanse teraz grać w takim wielkim klubie i w młodzieżowej reprezentacji Polski.

 

7) Dziś jesteś zawodnikiem jednego z największych klubów świata, ale o swoim macierzystych klubach nie zapominasz. Podczas ostatniej wizyty w Golubiu-Dobrzyniu odwiedziłeś „stare kąty” i spotkałeś się z chłopakami i trenerami z naszych miejscowych drużyn.

Oczywiście, że nie zapominam. Moim rodzinnym miastem zawsze będzie Golub-Dobrzyń. Trener Niemira poprosił mnie, abym wpadł chociaż na chwile na trening, aby się zobaczyć i pogadać. Był to okres świąteczny i miałem dużo czasu wolnego, dlatego bez zastanowienia chciałem tam przyjść i zobaczyć mój mały klubik. Odpowiadałem na pytania zadawane przez trenerów, bo młodzi chłopcy trochę się wstydzili 😂. Sam, gdy byłem mały, zawsze chciałbym o takich doświadczeniach usłyszeć od kogoś kto w wieku 16-17 lat gra w Manchesterze United – angielskim gigancie. Z chęcią przyjdę na kolejne treningi Piłkarza spotkać się z trenerami i pogadać.

 

8) Jak widać po Twoim przypadku, marzenia się spełniają. Co dziś byś powiedział i jakich wskazówek udzieliłbyś chłopakom z G-D grającym w zespołach KS Piłkarz i MKS Drwęca, drużynach w których stawiałeś pierwsze kroki?

Tak, moje marzenia częściowo się spełniły, ale nie jeszcze te najważniejsze. Powiem to, co mówiłem podczas tamtego spotkania. Aby robić więcej niż inni. Nie chodzi o to, aby wszystkie treningi były z piłką. Tak jak mówiłem, gdy mam trening z panem Edkiem Kwiatkowskim pracujemy nad gimnastyką i techniką robionych ćwiczeń.
Ostatniego sezonu w Drwęcy czasami nie wspominam dobrze, ponieważ często było tak, że nie mogliśmy mieć normalnego treningu, bo inni nie przychodzili. Było mas 5-6 chłopaków. Dlatego przed każdym treningiem wypisywałem do nich, aby przyszli i żebyśmy mogli potrenować normalnie, tak jak profesjonalne zespoły. Chłopacy wypominali mi w szatni, Bejger pisze cały czas, czy będziesz, czy będziesz na treningu, a ja chciałem po prostu normalnie potrenować te 1,5 godziny. Teraz powinni wiedzieć, dlaczego tak mi zależało na tym, bo nie tylko ja mogłem wybić się z Golubia. Wcześniej zrobił to Bartek Boniecki, który obecnie jest na wypożyczeniu w Elanie Toruń i życzę mu zawsze jak najlepiej, bo to super chłopak i to co najważniejsze, zawsze szczery.

 

9) Gra w klubie to jedno. Występujesz również w młodzieżowej reprezentacji kraju. Czym dla Ciebie jest gra w koszulce z orzełkiem na piersi?

Tak, występuję w kadrze od 15 roku życia, czyli od U15. Cieszę się bardzo z tego powodu, że na każde zgrupowanie dostaje powołanie i trenerzy bardzo mnie sobie cenią. Gra w kadrze to największe wyróżnienie i zaszczyt dla młodego polskiego zawodnika. Nie ma niczego lepszego niż usłyszeć hymn na środku murawy i zagrać mecze z takimi zespołami jak Holandią, Francja czy Portugalia. To jest coś fantastycznego!!

 

10) Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale cały czas jesteś uczniem szkoły w Golubiu-Dobrzyniu. Jak udaje Ci się pogodzić szkołę, treningi w Anglii oraz grę w Reprezentacji kraju?

Tak, jestem uczniem Zespołu Szkół im. Anny Wazówny w Golubiu-Dobrzyniu. Czasami jest ciężko mi się uczyć poszczególnych przedmiotów, bo mam wypełnione dni wraz z odpoczynkiem, który w tym zawodzie jest jednym z najważniejszych. Klub zapewnia mi tutaj polskich nauczycieli z języka polskiego i matematyki, a z resztą przedmiotów muszę  poradzić sobie sam. Póki co, zaliczyłem w pierwszym półroczu sprawdziany i mam dobre stopnie. Chce aby tak zostało, bo matura jest dla mnie ważna, a to już za 2 lata. 
Najczęściej przylatuję do szkoły 2 dni przed zgrupowaniem reprezentacji Polski. Teraz mój najbliższy przyjazd zaplanowany jest na 14-15 marca.
Moja nauka wygląda inaczej niż u normalnego ucznia w tym liceum, ale mam nadzieje, że ludzie w Golubiu-Dobrzyniu są wyrozumiali, a nie zazdrośni o takie coś. Rodzice i dyrektor szkoły zrobili wszystko, aby było to uczciwe. Choć spotkałem się już z inna opinią na ten temat od ludzi których znam, ale wiem, że to tylko ich zazdrość, albo chcą po prostu moją osobę postawić w innym świetle. Gdy jesteś już trochę popularną osobą musisz być na to przygotowany. Mnie takie opinie nie ruszają, a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej napędzają. Czasami jednak, gdy patrzę na młodszych chłopaków albo tych w moim wieku i widzę co robią przez weekend, imprezując cały czas, to jestem szczęśliwy, że moje życie potoczyło się tak jak teraz.

 

11) Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Plany na przyszłość to trenować i nie mieć żadnej kontuzji, bo zdrowie jest najważniejsze. Awans na Mistrzostwa Europy do lat 17 to ten główny cel.

 

Dzięki Łukasz za to, że mogliśmy porozmawiać. Będziemy trzymać za Ciebie kciuki i nadał śledzić Twoje poczynania. Życzymy Ci dalszych sukcesów sportowych i realizacji własnych celów.

rozmawiał Grzegorz Górecki